Ogród zmysłów (inaczej nazywany – sensualnym lub sensorycznym) jest zaprojektowany tak, aby celowo i w większym natężeniu, niż w zwykłym ogrodzie wykorzystać bodźce pozawzrokowe.

Chodzi o to, żeby zaangażować wszystkie zmysły. Nie tylko widzieć, ale także czuć, smakować i słyszeć. Chłonąć naturę całym sobą i poznawać ją przez różne bodźce, także pozawzrokowe.

 

Ogród nocą

 

Wyobraź sobie, że wychodzisz nocą na podwórko. Co widzisz?

Nic – jeśli nie masz oświetlenia. Niewiele – jeśli jest ono słabe lub punktowe. Na pewno widzisz mniej i inaczej niż w dzień.

Każdy szmer, trzask nadłamanej gałązki, powodują że zamierasz w bezruchu i wyczekujesz, z której strony ktoś (lub coś) wyskoczy. Jak w horrorze – wiesz, że zaraz coś się wydarzy i że może Cię to wystraszyć. Spinasz mięśnie i czekasz…

Nie chcę Ci wmawiać, że w ogrodzie, po zmroku jest strasznie. Jest inaczej, mniej komfortowo. Dzieje się tak dlatego, że większość ludzi odbiera za pomocą wzroku, aż 80 % informacji o otaczającym świecie. I kiedy wyłączy im się możliwość korzystania z tego zmysłu – robi się dziwnie.

nastrojowy-ogrod-zmyslow-noc

Wyostrzenie percepcji

 

Na szczęście, gdy nie możesz liczyć na wzrok – wyostrzają się inne zmysły. Nie jesteś całkowicie bezradny.

Idąc po omacku dotykasz różnych rzeczy, rozpoznajesz przedmioty po ich kształcie, strukturze. Jesteś w stanie powiedzieć, czy dotykasz metalu, drewna, czy rośliny (jeśli trafisz na kolczastą, to momentalnie zapamiętasz, żeby nie sadzić takich przy szlakach komunikacyjnych). Wiesz kiedy idziesz po ścieżce, a kiedy z niej schodzisz. Czujesz “twardość” terenu, i rozjeżdżanie się żwirku pod stopami (nawet mając je w butach).

Ale dosyć o czyhających niebezpieczeństwach. W końcu posiadanie własnego kawałka ziemi, to powód do radości.

nastrojowy-ogrod-zmyslow-dotyk

Nastrojowy zakątek

 

Załóżmy, że na końcu ścieżki, którą podążasz jest przytulne miejsce wypoczynku, np. z hamakiem (uwielbiam leżenie w hamaku!). Nad Tobą miliardy gwiazd… No dobra, nie wszędzie widać gwiazdy, czasem jest wkoło tyle latarni, że nawet nie ma jak gwiazd oglądać (mnie tak ostatnio uszczęśliwiono).

Zatem załóżmy, że masz w swoim ogrodzie miejsce, do takiego wieczorno-nocnego relaksu. Miłe, bezpieczne, z zapalonymi latarenkami, a może z żywym ogniem… Aż się prosi, żeby w nim pachniało, prawda? Wystarczy zasadzić odpowiednie kwiaty. Gotowe zestawienie znajdziesz w tym linku. Naturalna aromaterapia. Kładziesz się na hamaczku, zanurzasz się w cudnej woni i czujesz się błogo… Wyciszenie, relaks, spokój – prawdopodobnie tego Ci było trzeba po ciężkim dniu pracy.

nastrojowy-ogrod-zmyslow-hamak

I słowik. Jeszcze jego śpiew by się przydał jako czasoumilacz. No tu już wyobraźnia mnie poniosła, bo o słowika nie jest tak łatwo. Ale koncert smyczkowy, w wykonaniu świerszczy, także przybliża do natury. Albo szmer wody. Albo szum liści.

Do tego lampka wina lub zwykła malinka, skubnięta prosto z krzaczka – będą miały smak pięć razy intensywniejszy, niż spożywane w innych okolicznościach. Dlaczego? Bo także zmysł smaku jest wyostrzony ponad miarę.

Wiesz, że są restauracje, w których konsumpcja przebiega w zupełnych ciemnościach? Nie musisz się do takiej wybierać, żeby sprawdzić, co ciągnie tam ludzi. Możesz mieć to samo na swoim podwórku. Kubki smakowe oszaleją ze szczęścia.

nastrojowy-ogrod-zmyslow-smak

Ogród zmysłów

 

Taki jest właśnie ogród sensoryczny. Działa na wszystkie zmysły. Nie tylko nocą. Przedstawiłam nocną scenerię, żeby pokazać Ci, jak ważne są zmysły, jak można zbudować odpowiednią atmosferę, wywołać emocje, pozytywny nastrój. W takiej scenerii stajesz się bardziej uważny na to co odczuwasz, na przyjemność i radość jakie z tego płyną.

Pozwól sobie na takie małe chwile radości. Nie pędź tak ciągle, ale się zatrzymaj i celebruj je. Chłoń je wszystkimi zmysłami jak gąbka.

W “zwykłym” ogrodzie nie doświadczysz tych wszystkich bodźców. Tylko pomyśl – jakie zmysły rozbudzisz żywopłotem rosnącym wkoło działki? Jaki nastrój zbudujesz? Dostrzegasz różnicę, prawda?

nastrojowy-ogrod-zmyslow-lawenda

Myślę, że warto zadbać w swoim ogrodzie o to, żeby rozwijać się na wielu płaszczyznach, żeby nasz świat nie był tylko jednowymiarowy, ale miał przyjemny zapach, smak, kojący dźwięk i miły dotyk. Dlatego z całego serca polecam Ci wprowadzenie do ogrodu pachnących roślin, zadbanie o to by śpiewające ptaki, kolorowe motyle i bzyczące pszczoły chciały je odwiedzać, by szumiały drzewa i trawy, by można było zerwać smaczne i zdrowe owoce. Poczuj jak przyjemnie jest stąpać boso po trawie lub po ścieżce zbudowanej z materiałów o różnych fakturach (ścieżce sensorycznej).

Jeśli podoba Ci się taka wizja – to ogród zmysłów jest dla Ciebie. A jeśli lubisz pachnące kwiaty, to ich zestawienie znajdziesz tutaj.

 

Kategorie: Ogród sensoryczny

Krzakowisko

Mam na imię Arleta. Towarzyszę osobom, które chcą samodzielnie stworzyć swój ogród marzeń, w przedarciu się przez gąszcz możliwości.