Pamiętasz Magdę? Czasem o niej piszę, bo jest to młoda kobieta, która samodzielnie urządza swój ogród i ma podobne problemy i bolączki do Twoich. Kiedyś trudno mi było wytłumaczyć jej, że spontaniczne kupowanie roślin, to nie jest dobry pomysł, że przemyślenie i zaplanowanie ogrodu jest istotne dla jego wyglądu. Moje argumenty, że to ważne i  że się tak robić powinno, trafiały w próżnię (wiadomo, projektanci muszą tak mówić). Dopiero sposób „na pannę młodą” trafił do jej wyobraźni.

Jest dosyć błyskotliwy, więc się nim podzielę także z Tobą

 

Z ogrodem jest jak ze ślubem

 

Ryzykowne stwierdzenie? Niekoniecznie. (Nieoczywiste skojarzenia miałam już przy pisaniu o żywopłocie w stylu disco-polo. No to brnę dalej).

planowanie-ogrodu

Zobacz ile jest tu podobieństw:

 

– na całe życie – założenie jest takie, że robimy to raz a dobrze.

– wysoki koszt – no, nie są to tanie „imprezy”. Mało tego – im większe wesele i ogród, tym więcej trzeba kasy. Tylko, przy weselu nikt nie jest zdziwiony tym faktem i przyoszczędzenie nie jest priorytetem (choć to tylko jedna noc zabawy). Przyszłoby Ci do głowy urządzać całe przyjęcie własnymi rękami? Nawet w czasach, gdy wesela były w stodole (pamiętam takie jedno), zatrudniano kucharki do pomocy. A w przypadku ogrodu, który zakłada się na lata – jest wielkie zdziwienie, że tyle to kosztuje.

– długie planowanie – oj tak, trzeba zacząć załatwianie nawet rok przed datą „0”. Sala, fotograf, muzycy – wiadomo, że wymagają rezerwacji. Z ogrodem jest podobnie. Oczekiwanie, że projektant znajdzie w sezonie czas, by zająć się wykonaniem planu „na za tydzień”, jest po prostu śmieszne. Z magikami od nawierzchni, nawadniania, prac wykończeniowych i ziemnych, też się trzeba umawiać wcześniej.

zaplanuj ogród wcześniej

– dużo przygotowań – kalendarz i lista zadań jest wypełniona po brzegi, żeby tylko o niczym nie zapomnieć. Jest cała masa spraw, które wymagają zapisania i odhaczania na checklistach. Są nawet do tego specjalne planery ślubne. A w ogrodzie? Czy ktoś planuje? Szkoda słów – lepiej pobierz te ćwiczenia, pozwalające na przeanalizowanie Twojej sytuacji i nie skazuj się na wpadki związane z nieprzygotowaniem.

– dążenie do zachwycającego efektu i niezapomnianych wrażeń – jest w tym coś z perfekcjonizmu, ale też z próżności. Bo na weselu się nie oszczędza, robi się je z rozmachem i żeby się pokazać. Zero racjonalności – czysta chęć bycia lepszym od znajomych i rodziny. Można się pokazać raz, można cały czas (w domyśle – mając oszałamiający ogród, który codziennie, przez lata mija mnóstwo osób). Uczucie, gdy przechodnie zatrzymują się by popatrzeć i pozachwycać się na głos, tym że masz tak ładnie – bezcenne.

 

Chińczycy już dawno o tym wiedzieli

 

Jeśli chcesz być szczęśliwy przez chwilę, napij się wina,

jeśli chcesz być szczęśliwy przez rok, ożeń się,

jeśli chcesz być szczęśliwy przez całe życie, zostań ogrodnikiem.

– przysłowie chińskie

Daleka jestem od stwierdzenia, że posiadanie ogrodu daje więcej szczęścia, niż posiadanie męża (pewnie to zależy od męża). Jednak wyraźnie widać, że dla chińczyków ogród jest większą wartością, a bycie ogrodnikiem – daje spełnienie.

Nie ma co się zastanawiać, lepiej pomyśleć o tym inaczej. Jak dla mnie, na potrzeby tego artykułu, chodzi tu o oddanie skali przedsięwzięcia jakim jest przygotowanie się do (jednego dnia) ślubu, w stosunku do zaplanowania ogrodu (na wiele lat). A puenta jest taka, że zaplanowanie ogrodu nie jest fanaberią, tylko logicznym i rozsądnym posunięciem. Nie mam tu na myśli zlecania projektu architektowi, równie dobrze możesz to zrobić samodzielnie (zobacz, które rozwiązanie jest dla Ciebie lepsze).

plan-to-podstawa

Potraktuj poważnie swój ogród, a unikniesz wielu rozczarowań

 

Zostawmy chińczyków i wracajmy na swoje podwórko i na ślub.

Wyobraź sobie, że jesteś panną młodą, albo kimś z bliskiej rodziny panny młodej, kto wie, widzi i rozumie ile energii i uwagi taka dziewczyna poświęca przygotowaniom do wielkiego dnia.

Masz ją przed oczami?

Co ona robi żeby dobrze wyglądać?

Możliwe, że: odchudza się, robi próbę makijażu, fryzury, paznokci. Szykuje się. Co jeszcze? Degustuje potrawy w restauracji, wybiera smaki tortu, ustala repertuar – mocno jej zależy, żeby wszystko poszło zgodnie z planem.

A jak Ty się szykujesz do zakładania ogrodu? Masz w głowie jakiś plan, czy działasz spontanicznie? Kupujesz co popadnie? Sadzisz gdzie popadnie?

Zrób najpierw projekt, tak jak dziewczyna szykująca się do ślubu, wykonaj wirtualną przymiarkę roślin do terenu, przed ich kupieniem (wystarczy do tego kartka, ołówek i trochę wiedzy). Ustal, czego chcesz zanim pojedziesz do centrum ogrodniczego i wybierz to, co odpowiada Twojej wizji.

zaplanuj ogród

Więcej odniesień do ogrodu? Bardzo proszę

 

Z zaślubinami kojarzą mi się:

– zaproszenia – lista gości sporządzana jest z dużą uwagą, a wręczanie zaproszeń daje przedsmak tego, co będzie się działo na weselu. A kogo chcesz zaprosić do swego ogrodu? Motyle, ptaki, pszczoły? Czy znajdą w Twoim ogrodzie dogodne miejsce do żerowania i nocowania?

– tablica ślubnych inspiracji – przyszłe panny młode często przeglądają zdjęcia i zapisują je w postaci tablic inspiracji, np. na Pintereście. Ze zdjęciami ogrodów możesz robić dokładnie tak samo. Możesz zajrzeć do moich tablic.

– jedna stylistyka – wszystko do siebie pasuje, np.:

  • w stroju młodej pary – kwiaty z bukietu do kwiatów w butonierce (jak efekt powtórzenia w ogrodzie);
  • w klimacie – do ślubu w stylu retro państwo młodzi pojadą bryczką, a nie limuzyną (a w ogrodzie przy domku na wsi, będzie dużo kwitnących roślin, a nie iglaków. Można się z tym spierać, można poczytać o ogrodach wiejskich u dr. Gawryszewskiej, która jest autorytetem w tym temacie).
  • W kolorystyce – konsekwentne trzymanie się wybranych barw, czy to w bukiecie, czy w dekoracji na sali weselnej. Pstrokacizna wygląda słabo, także w ogrodzie.

– obrączki – są jak biżuteria ogrodowa (nie są niezbędne, ale umiejętnie zastosowane podnoszą jego walory).

obrączki jak biżuteria ogrodowa

– wszystkie oczy na państwa młodych – to oni są najważniejsi, na nich skupia się uwaga i nawet ciocia Krysia, w kapeluszu jak sombrero, nie ukradnie całego show. A czy w twoim ogrodzie wiadomo co jest ważne i gdzie patrzeć? Czy jest jeden wielki chaos, zero kompozycji i róbta co chceta?

– goście przy stole – na weselu każdy ma swoje przygotowane miejsce. Tym bardziej na własnej ziemi, domownicy chcą czuć, że mają własny kącik (dzieci – miejsce do zabawy, majsterkowicze – miejsce do „dłubania”, zmęczona mama – miejsce, gdzie może w spokoju odetchnąć)

– wykwintne dania – każdemu należy dogodzić i zapewnić ucztę dla podniebienia. A w ogrodzie? Czy wiesz ile opieki będą wymagały rośliny, jak je dokarmiać, przycinać, pielęgnować?

– tort – jest wiele ciast, ale tylko tort wjeżdża z fanfarami i fajerwerkami. A co jest tortem, punktem kulminacyjnym, tym co ma zrobić wrażenie, pośród innych cudownych rzeczy w Twoim ogrodzie? O tym jak zrobić efekt WOW uczę na kursie.

– budżet zaplanowany i pilnowany – na weselach się nie oszczędza, co nie oznacza, że nie pilnuje się wydatków. Niestety w ogrodach często – marnuje się pieniądze na: rośliny, które nie chcą rosnąć, na prowizoryczne rozwiązania; niszczy się swoją własną pracę i marnotrawi czas przez, np. rozkopywanie trawnika, by założyć pod nim siatkę na krety, czy ciągłe przesadzanie roślin. Kluczem do sukcesu jest… planowanie.

 

Jeśli nie stać Cię na profesjonalny projekt, to tym bardziej nie stać Cię na bezmyślność, która jest dużo droższa.

ogród kosztuje

Na tym zakończę porównania, bo chcę zostawić przestrzeń także na Twoje pomysły (mam nadzieję, że podzielisz się nimi ze mną w komentarzu). Poza zabawą kreatywną dla szarych komórek, celem tego wpisu, jest pokazanie że przemyślenie i zaprojektowanie przestrzeni wokół domu – jest co najmniej takim wydarzeniem i przedsięwzięciem, jak zaplanowanie ślubu i wesela (a nawet istotniejszym, bo efekty są widoczne przez lata, a nie przez jeden wieczór).

 


Krzakowisko

Mam na imię Arleta. Towarzyszę osobom, które chcą samodzielnie stworzyć swój ogród marzeń, w przedarciu się przez gąszcz możliwości.