Niektóre rośliny są naprawdę wymagające i kłopotliwe. To takie „królewny”, które błyszczą tylko wtedy, gdy się przy nich chodzi, dogląda i dogadza.

Poniżej zobaczysz drugie nagranie, z serii o ogrodzie bez wysiłku, w którym wymieniam kilka grup roślin wymagających i czasochłonnych bardziej niż inne.

Pierwsze nagranie z tej serii dotyczyło nieco innej perspektywy i zmiany podejścia, jeśli chodzi o pracochłonność i bezobsługowość ogrodu. Warto zobaczyć je w pierwszej kolejności.

Konkurs – możesz mieć kurs za darmo

Mam dla Ciebie niespodziankę. Ogłaszam konkurs z nagrodami. Zobacz jak łatwo możesz wygrać dostęp do kursu „Ogród bez wysiłku”. Szczegóły w nagraniu oraz w dalszej części wpisu.

Zapraszam do oglądania i komentowania!

Wolisz czytać? Pod wideo znajduje się wersja tekstowa.

Rośliny wymagające – czy sadzić je w ogrodzie?

Róże, rośliny egzotyczne i nie w pełni mrozoodporne, wymagające wykopywania i jednoroczne, owocowe i śmiecące, ekspansywne – one wszystkie wymagają sporo uwagi i troski.

Są piękne. I to jeszcze jak!

Ale tylko pod warunkiem, że o nie dbasz i poświęcasz im czas.

Czy to oznacza, że należy z nich zrezygnować? Nie sadzić ich w swoim ogrodzie?

Decyzja należy do Ciebie.

Ale jeśli nie masz za dużo czasu na pielęgnację, to zastanów się nad ograniczeniem ilości roślin wymagających lub zamianą ich na podobne, a mniej kłopotliwe.

Szukaj sposobu

Weź pod uwagę to, że niektóre grupy roślin wymagają więcej uwagi tylko w określonej porze roku. Tak jest np. z drzewami liściastymi, przy których czeka Cię zagrabianie jesienią, ale przez resztę roku masz spokój.

Lubisz zagrabiać? No to masz problem z głowy. Drzewa liściaste nie będą tymi, których będziesz się wystrzegać.

Nie lubisz zagrabiać, a drzewa chcesz mieć? Uruchom kreatywne myślenie.

  • Możesz zlecić to zadanie komuś, kto to lubi. Może dzieciom? Ja jako dziecko nie znosiłam sprzątać liści, ale potrafię sobie wyobrazić, że inne mogą to lubić.
  • Może, zamiast grabi użyć kosiarki? Z doświadczenia wiem, że to skuteczny sposób. Jedyny mankament w tym, że trawa jesienią rośnie powoli i nie wymaga równie częstego koszenia jak opadanie liści.
  • Gatunek też ma znaczenie. Czym innym jest sprzątanie i zastanawianie się co zrobić z liśćmi np. orzecha włoskiego (najłatwiej się zbiera ręcznie), a co z drobnymi liśćmi brzozy (u mnie, zwykle wiatr je gdzieś wywiewa, więc nie ma co grabić).

Wiesz już o co mi chodzi? Niech rzeczywistość Cię nie ogranicza. Szukaj rozwiązań, alternatyw, innowacji 🙂

Liczy się świadomość

Kiedy wiesz na czym stoisz i ile czasu będą wymagały od Ciebie poszczególne typy roślin, to możesz zdecydować czy chcesz je mieć, czy nie.

Może zmniejszysz ilość roślin wymagających?

Jak widzisz, potwierdza się moja teza, z poprzedniego nagrania, że ogrody bezobsługowe się projektuje. Im bardziej świadomie, a mniej spontanicznie będziesz kupować rośliny, tym większa szansa na ogród bez wysiłku.

Jak wygrać kurs „Ogród bez wysiłku”?

Premiera kursu odbędzie się w grudniu 2020. Ale już teraz można zdobyć przedpremierowy dostęp do kilku lekcji (w tym nagrań Pana Grzegorza Majdy z Zielonego Pogotowia, którego zaprosiłam do współtworzenia kursu), dotyczących wybierania roślin.

Kolejne nagrania i moduły będą się pojawiały sukcesywnie.

Będą dotyczyły:

  • planowania ogrodu mało wymagającego,
  • dobierania do niego roślin,
  • zakładania ogrodu
  • ułatwienia sobie zabiegów pielęgnacyjnych.

I lekcja petarda – jedyny skuteczny sposób na skrzyp! Odkryłam go po latach bezskutecznej walki z tym chwastem. Jeśli działa na skrzyp, który jest niezniszczalny, to zadziała też, na każdy inny chwast.

Zasady konkursu

Pytanie konkursowe: Napisz w komentarzu, pod tym artykułem, dlaczego to właśnie Ty masz dostać kurs „Ogród bez wysiłku”? Napisz kilka słów o sobie, swoim ogrodzie, uzasadniających, że ten kurs powinien trafić właśnie do Ciebie.

Do kiedy trwa konkurs? Odpowiedzi można zgłaszać od dziś 16.08 do 23.08. Wyniki ogłoszę 25 sierpnia o godzinie 20, na Facebooku, podczas relacji na żywo.

Co można wygrać? Do wygrania trzy dostępy do kursu „Ogród bez wysiłku”

Ze zwycięzcami skontaktuję się e-mailowo, w ciągu 3 dni od ogłoszenia wyników. Dostęp do kursu (kilku lekcji, które będą sukcesywnie uzupełniane), zwycięzcy dostaną od razu.

Regulamin konkursu

Zadanie na dziś…

W komentarzu odpowiedz na pytanie konkursowe: dlaczego to właśnie Tobie powinnam przyznać dostęp do kursu „Ogród bez wysiłku”?

Uwaga! Konkurs zakończony!

Dziękuję wszystkim osobom biorącym udział w konkursie. Wyniki ogłoszę na tranasmisji live na Facebooku, 25.08. o 20.00. Ze zwycięzcami skontaktuję się także e-mailowo.

krzakowisko-bezplatne-materialy

Krzakowisko

Mam na imię Arleta. Towarzyszę osobom, które chcą samodzielnie stworzyć swój ogród marzeń, w przedarciu się przez gąszcz możliwości.

Subscribe
Powiadom o
guest
181 komentarzy
Newest
Oldest
Inline Feedbacks
View all comments
Magda
Magda
1 miesiąc temu

Cześć. Jestem mamą 2 kochanych synków (3 latka i roczek). Uwielbiam pracować w ogrodzie. Natura mnie uspokaja. Marzę o pięknym ogrodzie. 🙂
Wyszukuje dużo informacji w Internecie. Na Ciebie natrafiłam u Pana Grzegorza. Chwała mu za to. 🙂 Uczę się niestety również na swoich błędach i wciąż szukam nowych pomysłów na mój ogród. Niektóre rośliny przesadziłam już 3 razy. Chciałabym dosadzić jeszcze różne rośliny, krzewy. Mam jeszcze miejsce do zagospodarowania. Codziennie mam różne pomysły na mój ogród. Nie wiem czy dobre. Dlatego też potrzebny mi porządny kurs, który jest dostępny właśnie u Ciebie. Super pomysł na kurs „ogród bez wysiłku”.
Marzy mi się ogród pełen barw, zapachu, pszczółek i ptaszków. Mam dla kogo go tworzyć – dzieci, rodzina no i dla siebie.
Chęci moje są przeogromne. Teraz potrzebuje tylko Twoją wiedzę i doświadczenie, żeby móc to wszystko wykorzystać w moim ogrodzie. A potem mogę dzielić się wiedzą i dawać pomysły w ogrodzie rodziców, rodzeństwa czy znajomych. Wielka radość jeśli możesz zasiać ziarenko wiedzy również w ogrodach innych ludzi.
Bo to natura nas leczy, koi duszę i ciało oraz poprawia wszelkie relacje z ludźmi. I nie ma znaczenia czy to mały czy duży ogród. Każdy jest piękny i wyjątkowy.
Odkrywajmy nasze ogrody każdego dnia i to właśnie z Tobą Arleto. Dziękuję i pozdrawiam 🙂

Karolina
Karolina
1 miesiąc temu

O ogrodach wiem niewiele, więc popełniam masę błędów, a potem cierpimy razem – i ja, i mój ogródek 🙂 Czas w moim ogródku płynie jakoś zdecydowanie szybciej niż czas w pracy i niezależnie od tego, ile godzin w nim spędzam, to i tak ciągle za mało 🙂 Ale jestem zdeterminowana, aby ten ogródek pięknie zestarzał się razem ze mną i żebyśmy funkcjonowali w dużej harmonii.
Jeszcze 3 lata temu ogródek nie był mi do niczego potrzebny – ważniejsze były książki i podróże. A potem trach! jak z jasnego nieba spadła na mnie miłość do roślin i nagle się okazało, że bez nich jest strasznie trudno zachować równowagę ducha.
Jestem dyrektorem szkoły podstawowej i uwielbiam swoją pracę. Wymaga ona ode mnie elastyczności myślenia, rozwiązywania sytuacji niemożliwych od ręki i załatwiania cudów w terminie do 12 godzin, a ponadto anielskiej cierpliwości: do rodziców, do nauczycieli i do uczniów. Ale czasami są takie dni, że nic nie układa się tak, jak powinno, problem goni problem i stres tylko się nasila. Jeszcze niedawno wszystkie te stresy odbijały się na mojej rodzinie. I nagle 2 lata temu okazało się, że nie muszę przenosić stresu z pracy na swoich najbliższych – że wystarczy wyjść do ogrodu, użyć sekatora zgodnie ze wskazówkami Pana Grzegorza, powąchać kwiaty i zioła, przekopać kawałek grządki albo kompostu, poobserwować pliszkę na trawie… No dobra – pielenia, obcinania, grabienia i znowu pielenia jest tyle, że na pliszkę nie ma czasu 🙂 Więc uśmiecham się o udział w kursie, żeby móc się odwdzięczyć swojemu ogródkowi za przywracanie mi jasności myśli, mojej rodzinie za to, że dzielnie mnie wspiera, i żebym nadal mogła być dyrektorem, do którego dzieciaki lubią się przytulać 🙂

Dominika
Dominika
1 miesiąc temu

Cenne informacje można wysłuchać Z Twoich nagrań. Jestem początkującym ogrodnikiem i mam dość trudny teren do zagospodarowania. Dużo cienia, stare drzewo który to co kupię nie chce rosnąć, nawet trawa. Wiem.jak bym chciała aby mój ogród wyglądał Ale nie mam na tyle dużej wiedzy aby zrobić to bez problemu. Jestem przekonana że z Twoją wiedzą dała bym radę i byłaby to piękna wizytówka wspólnych działań. Pozdrawiam.serdecznie i dziękuję za dotychczasowe wiadomości.

Magdalena
Magdalena
1 miesiąc temu

Witam, nazywam się Magdalena. Swój ogród mam od niedawna. Jestem raczkującym ogrodnikiem, a oto dlaczego przystąpiłam do konkursu:
Do konkursu przystępuję,
Bo swój ogród tak miłuję,
Że choć mały, doniczkowy,
Chcę, by był bezobsługowy.

Pracy przy nim mam bezliku,
Aż brak miejsca w notatniku.
Czas mój bardzo absorbuje
I uwagi potrzebuje.

Wciąż ogarniam dzikie pnącze,
Co po ścianie mi się plącze.
Moja mięta chorowita,
Bo ją mącznik co dzień wita.

A hortensje to są diwy,
Kwiat nadzwyczaj obraźliwy.
Jednoroczne mam kapryśne,
Krzewom opadają liście.

Jak poradzić sobie mam,
Z tym, z czym wciąż problemy mam?

Palma jeszcze mi została,
Choć jest przypalona cała.
Słońce dało jej we znaki,
Mało wody i robaki.

Moje kwiaty więc chorują,
Dobrej ręki potrzebują.
Jedne rosną ekspansywnie,
Inne kwitną bardzo dziwnie.

Mnie się marzy planowanie,
Dobrych roślin dobieranie.
Chcę okiełznać ogród dziki,
Bez wysiłku, polemiki.

Kto mój ogród odczaruje
I na nowo uformuje?

Swietlana
Swietlana
1 miesiąc temu

Pobrałam udział w szkoleniu Pani „Zanim kupisz rośliny”, jest bardzo przydatnе i fajne. Dziękuję;) Teraz сhciałаbym wygrać dostęp do kursu „Ogród bez wysiłku” Ponieważ, po pierwsze, jestem Pani fanką, oglądam wszystkie Pani filmiki, po drugie, bardzo mi się podoba Pani uśmiech, Pani wymowa języka polskiego, po trzecie, podoba mi się Pani podejście do natury i ogrodu. Uważam, że jest Pani naprawdę bardzo kompetentna w zakresie projektowania i aranżacji. 

Mam duży ogród, dużo miejsca, dużo chęci, ale mało wiedzy i doświadczenia, oraz czasu:(  Dlatego byłabym wdzięczna Pani za otrzymanie kursu;)

Swietlana
Swietlana
1 miesiąc temu
Reply to  Krzakowisko

😊

Danuta
Danuta
1 miesiąc temu

Witam serdecznie, pracuje jako opiekunka społeczna , pomagam seniorom w różnych czynnościach – od sprzątania poprzez zakupy, kąpanie , gotowanie do rozmowy, dodawania otuchy czy po prostu odwiedzania osób samotnych. Zajmuje się tez osobami z chorobami demencyjnymi. Ogród daje mi wytchnienie po pracy, jednak lata lecą i nie mam już tyle siły co kiedyś. Metodą prób i błędów zmieniam powoli roślinność , by mieć mniej pracy. Takie szkolenie byłoby idealne , bym mogła profesjonalniej zaplanować zmiany kolejnych rabat. I zamierzam z ciężkim sercem pozbyć się róż, „księżniczek ” ogrodowych , ja nazywam je „moje królowe „. Pozdrawiam serdecznie Danuta Machnicki

Anka
Anka
1 miesiąc temu

Dzień dobry Pani Arleto. Mam na imię Anka, pracujaca matka trojga dzieci w wieku 4 lat,1,5 roku oraz 2 miesiący. Ostatnio mój czas jest bardzo ograniczony zarówno rodzinie jak i ogrodowi. Od 3 lat próbuje założyć swój wymarzony ogród. Wiele lat pracowalismy aby oczyścić to z inwazyjnych roślin, starych chorych drzew. Bardzo lubię pracę w ogrodzie. To takie moje 4 dziecko spędzamy w nim mnóstwo czasu na zabawie, grach ale i obowiązkach związanych z jego prowadzeniem i dbanie o niego . Co i rusz chętnie coś dosadzam, przesadzam, robię miejsce na rabate a po roku zmieniam koncepcję. Niestety na terenie ogrodu mamy dwa podwójne słupy oraz linię energetyczne i przydomowa oczyszczalnia ścieków. Jest to dość trudno zagospodarować aby nie tracić mnóstwa czasu na poprawki, dlatego też do wszystkich nasadzeń muszę podchodzić rozsądnie. Nasz ogrod nie jest pod linijkę, lubię kwiaty cebulowe, te które trzeba wykopywać na zimę, drzewa oraz to co jest trendy czyli trawy ozdobne, hortensje za to brakuje w nim roślin zimozielonych. Czuje jednak że jest z duży misz masz i nie wiem czym mogą bym dopełnić rabaty alby ich utrzymanie było mniej czasochłonne. Bardzo bym chciała wygrać ten kurs aby stworzyć spójną, mało wymagającą całość której nie musiała bym pielić co tydzien, a która cieszyłaby oko cały rok

Monika
Monika
1 miesiąc temu

Witam.
Z radością odczytałam informację o konkursie. Mój ogród to moja pasja. Stał się niemal „członkiem rodziny”- myślę o nim codziennie, codziennie współdzielę z nim swój czas. Nieustannie planuję, poprawiam, udoskonalam. Ciągle poszukuję nowych rozwiązań, ułatwień. Małymi krokami wprowadzam ekologiczne sposoby uprawy, tak by nie szkodzić jego mieszkańcom. Przyjemnie jest spędzać w nim czas, obserwując małych przyjaciół. To oni pomagają mi żyć w zgodzie z naturą. Każdego roku nie mogę doczekać się wiosny. Nic tak nie cieszy jak własne siewki i nasadzenia. A radość jaką daje letnie obserwowanie wzrostu roślin i rozkwitających kwiatów, krzewów, bylin to wytchnienie i odskocznia od pędzącego świata. Niestety zdarzają się sytuacje kiedy tracę niektóre z nich. Tak właśnie stało się z ukochaną akacją i bzem. Siła żywiołów pokonała siłę przeżycia. W opuszczone miejsca jestem zmuszona stworzyć nowe projekty, tak by sąsiedztwo roślin nie stanowiło dla siebie konkurencji. Dlatego chętnie skorzystałabym z podpowiedzi skarbnicy wiedzy jaką jest Pan Grzegorz i Pani Arletta. Miło uczyć się od doświadczonych osób. Wiem, że Państwa wiedza będzie sprawdzona i wyjątkowo praktyczna oraz pozwoli mi dokonać wielu zmian w projektowaniu ogrodu w następnym roku. Jak wielu, mi także zdarzają się błędy dlatego poszukuję podpowiedzi fachowców.
Pozdrawiam gorąco spośród mieniącego się wieloma odcieniami ogrodu.

Agnieszka
Agnieszka
1 miesiąc temu

Witam, Mam na imię Agnieszka, jestem mamą czwórki dzieci: dwóch nastolatków, właściwie stawiających swoje pierwsze kroki w dorosłe już życie, dla których ogród kojarzy się głównie z imprezami z kolegami. Mamy z mężem także jeszcze dwójkę małych dzieci, uroczych, które kochają jeździć z nami na działkę. Jak wiadomo przy małych dzieciach czas jest ograniczony, a każda minuta na wagę złota, dlatego przydała by mi się wiedzą z kursu „Ogród bez wysiłku”.
Odziedziczyliśmy działkę po teściu, który bardzo ją kochał, choć kupił ją dwa lata przed śmiercią. Teściu stawiał raczej na ogród warzywny i sad, ale my jeszcze nie zbudowaliśmy na działce domu, mieszkamy w mieście w bloku i w każdej wolnej chwili jeździmy na działkę, zaglądamy do sklepów ogrodniczych i ja siedzę na forach i grupach ogrodniczych podziwiając piękne ogrody i marząc o swoim, by był równie piękny. Moi starsi chłopcy nie mogę się nadziwić, jak bardzo nas ta działka wciągnęła, że tak można pokochać kawałek ziemi. Ale to naprawdę fascynujące móc od podstaw zaaranżować własną przestrzeń, bo tyle zmiennych trzeba wziąć pod uwagę: i glebę, pogodę, kierunki świata, marzenia członków rodziny i wiele innych.  
W dzieciństwie nie rozumiałam mojej mamy która robiła to samo mając za miastem działkę ROD, ogród zawsze kojarzył mi się pieleniem chwastów w piekącym słońcu i wieczną pracą. Nienawidziłam z Mama jeździć na działkę i w życiu bym nie pomyślała, że kiedyś mi się wszystko zmieni o 180 stopni. Tylko my z mężem zaczęliśmy od zrobienia placu zabaw dla dzieci z trampoliną, domkiem, ślizgawką i karuzelą – by dzieci nie kojarzyły ogrodu jako mordęgi tylko chętnie z nami na tą działkę przyjeżdżali. Potem przyszedł czas na sadzenie drzew i pewnie dalej byśmy je sadzili, bo kochamy drzewa – ale miejsce nam się skończyło, bo z przodu działki zostawiliśmy nie zagospodarowaną przestrzeń na przyszły dom. Zatem szkoda nam tracić czasu i zanim dom powstanie na tej działce chcielibyśmy się cieszyć ogrodem, który będzie nie tylko piękny latem ale i zimą. Zrobiliśmy oczywiście listę życzeń, co chcielibyśmy w mieć w wymarzonym ogrodzie i żałujemy że nie jest większy, bo nie wszystko się na nim zmieściło.. Tego lata zaczęłam wyznaczać ścieżki, więc przy okazji wyznaczyłam na razie dwie rabaty. Jedną z nich chciałam mieć kwiatową, na której nie będzie żadnej włókniny, ale poległam na pieleniu. Bo co z tego jak wypieliłam jednego dnia, jak przyjechaliśmy za dwa tygodnie i było to samo… Nie chcę na działce tylko w kółko plewić, za to uwielbiam latać po działce z sekatorem i przycinać, to faktycznie sprawia mi frajdę. Chciałabym dowiedzieć się jak stworzyć ogród bez wysiłku, taki małoobsługowy, by móc w końcu w tym ogrodzie odpocząć, zasiąść w fotelu z kawą i książką, a nie myśleć tylko jak dużo jest jeszcze do zrobienia. Taki kurs byłby dla mnie bardzo pomocny i pomógł by mi stworzyć ogród marzeń w którym miałabym też czas dla męża, czwórki dzieci i kota.

Marta
Marta
1 miesiąc temu

Przydałaby mi się porządna lekcja, bo ogród mam, ale i małe dzieciaki, w tym jeden nadal karmiony piersią. I to właśnie ono, pochłania mój czas, a mój ogród pochłaniają opuchlaki, gąsienice, susza, nadmiar wody, złe sąsiedztwo i inne złe czynniki. I najważniejsze…jak to się mówi, nie mam ręki do roślin 🙂 a bardzo je lubię, wszystkie, nawet mniszki lekarskie i stokrotki w trawie, wrotycz i skrzyp między malwami itp. 🙂 Pozdrawiam

Małgosia
Małgosia
1 miesiąc temu

Witam. Chciałbym wygrać dostęp do kursubo mam trójkę kochany brzdaców 2, 5 i 9 lat, bardzo ich kocham, ale bardzo też kocham rośliny i chciałabym założyć piękny ogród mamy nowy dom z dużą 30 arową działką, więc potencjał jest tylko jak to zrobić żeby się nie narobić, a właściwie nie dokładać sobie pracy. Mamy na działce dużo kośczki i niewiem jak ją zwalczyć. A słyszałam że masz na to sposób ciekawi mnie bardzo jak to zrobiłaś. Marzymy aby nasz ogród cieszył oko, i był miejscem gdzie razem spędzamy czas a nie jak to dzieciaki mówią że mama ciągle jest w ogródku, chciałabym mieć więcej czasu dla dzieci a ująć sobie pracy w ogrodzie…

Iwona
Iwona
1 miesiąc temu

Chciałabym wygrać dostęp do kursu dla mojego partnera, jako niespodziankę, ponieważ w ciągu 1,5 roku gdy mieszkamy we własnym domu z ogródkiem , bardzo ale to bardzo wkręcił się w „ogrodkowanie”. Do tej pory pomagałam mu, razem projektowaliśmy, myśleliśmy, jeździliśmy wybierać rośliny do szkółek i sklepów ogrodniczych. Obecnie zajmuje się świeżo upieczona córka 😉 wiec nie mam tyle czasu, jak kiedyś ale widzę jego zaangażowanie. Jesteśmy na etapie planowania ogromnego klombu oraz części warzywnej plus potrzeba nam kilku drzew, ten kurs były dla niego super niespodzianka 🙏

Klaudia
Klaudia
1 miesiąc temu

Dzień Dobry,
dlaczego ja? Trchę historii najpierw: jako dziecko nie znosiłam działki, na którą co sobotę zabierali mnie rodzice. Kiedy urodził się pierwszy syn stwierdziłam, że kawałek ogrodzonego terenu w pobliżu domu pozwoliłby mu na raczkowanie a potem bieganie a mnie – odpoczynek. Poza tym nie ufajdałby się w kupach w mieście. Miała być wyłącznie trawa, no i kilka zastanych już drzewek i krzewów owocowych. To był „warunek dla męża”, żeby czegoś do pielenia nie wymyślił. Czas jednak mnie zmienił. Złapałam takiego bakcyla, że dziś po zaledwie 8miu latach mam trzech synków a nasza działka jest jedną z najpiękniejszych pod względem roślin i zagospodarowania przestrzeni, tak mówią… Póki co prawie każdy weekend i urlopy spędzamy na naszym RODOS. Uwielbiam projektować mieszkania (w wyobraźni) i to przeniosłam na ziemię i przestrzeń a przy tym naprawdę prawie nie pielę (początkowo raczej zamiatałam agrowłókninę na naszych „włościach”. Poznawałam rośliny i ich wymagania: dostęp do światła, wody, pH itd. Masakra, każdą zimę wieczorem spędzałam na planowaniu (pomiędzy karmieniami dzieci i pracą zawodową. Nadal to robię, ale nieraz mąż zarzuca mi, że traktuję rośliny jak meble do przestawiania. Sąsiad z kolei twierdzi, że mam nie jeden a 10 zielonych palców i nic się żyjątkom nie stanie. Chciałabym jednak poznać tajniki ogrodu bez wysiłku od fachowca, trochę dla męża, żeby już się nie bał, że przesadzę kolejny egzemplarz 🙂 nie mówiąc o małej architekturze. No i oczywiście jestem fanką Pana Grzegorza, ja uwielbiam ciąć i widzieć minę przerażonych a za parę miesięcy – ich podziw 🙂 Pozdrawiam serdecznie

Małgorzata
Małgorzata
1 miesiąc temu

Witam! Wcale nie uważam, że to właśnie mnie należy się kurs „Ogród bez wysiłku”. Natomiast napiszę dlaczego chciałabym, aby właśnie to mnie wybrano do uczestniczenia w tym kursie. Nigdy przenigdy nie interesowało mnie „grzebanie w ziemi”, aż do czasu, gdy 5 lat temu zmarł mój Teść i nagle okazało się, że albo coś zrobię z całkiem sporym ogródkiem – jego królestwem , albo będę miała „badziewie” za oknem. Niestety dzieci, dom, dojazdy, praca i praca nie pozostawiały mi zbyt dużo czasu na ogarnięcie tych wszystkich trików ogrodniczych. Często w przypływie desperacji perorowałam do moich roślinek: „albo przyzwyczaicie się i będziecie tu rosły, albo nie”, a one albo przeżywały, albo nie. Na swój sposób jestem dumna z tego, co dotychczas zrobiłam, ale wciąż mam takie sektory, które czekają na swoją kolej. Jednego jestem pewna – nigdy nie uwierzyłabym, że praca w ogrodzie może być taka twórcza, i że będę zachwycała się nad każdym kolejnym listkiem lub kwiatkiem, które pojawią się np. gdy jestem w pracy. W tej chwili stało się to moją pasją i sposobem na odstresowanie – świetny moment na słuchanie audiobooków. Z racji tego, że jestem raczej perfekcjonistką, to nie daje mi spokoju, że jednak nie ogarnęłam wszystkiego na tyle, żeby rzeczywiście te moje niespełna 300 m2 szczęścia, było tym szczęściem zupełnym. I dlatego właśnie chciałabym, aby to mnie wybrano do uczestniczenia w proponowanym kursie. Może dzięki niemu dokończyłabym zagospodarowywanie ogrodu, a później znalazłabym również czas na inne przyjemności.

Ewa
Ewa
1 miesiąc temu

Mój ogródek ma już 10 lat! Moja miłość i pasja!Muszę dostosować go do moich (mocno zmniejszonych z racji schorzeń i sprawności) możliwości…Może to nawet trudniejsze niż tworzenie ogrodu od podstaw?
Zima upływa mi na planowaniu wiosennych prac, czytaniu i nauce- oczywiście o ogródku!Już w lutym zaczynam parapetowe wysiewy,wnoszę do domu zimujące w chłodzie rośliny..Mąż nazywa mnie „świrniętą ogrodnicą” A niech mu tam..pewnie mi zazdrości! Ogródek daje mi siłę, uśmiech,życie…Pomaga walczyć z bólem i ..z czasem.
Obserwowanie natury jest takie zajmujące! Nawet najlepsze telewizyjne programy nijak się mają do widoku uwijających się trzmieli i pszczół, ptaków zawsze znajdujących coś do dziobnięcia i bezbłędnie trafiających do poidełka…A radość z pierwszych rozwijających się pąków,z odcieni zieloności, która koi duszę – nie ma sobie równych!
Za nic z tego nie zrezygnuję!!! Ale nie zniosę też zaniedbanego, opuszczonego ogrodu! Dlatego muszę go przeorganizować! Liczę na pomoc:)

Elzbieta
Elzbieta
1 miesiąc temu

Po 50 latach mam w koncu wymarzony kawalek ogrodka. Niestety, zdrowie nie pozwoli mi sie nim cieszyc tak, jakbym chciala. W tych momentach lepszego samopoczucia chcialabym zajac sie ogrodem liczac sie z tym, ze sil brak na duzo. Zalozenie ogrodu marzen bez duzego wysilku to byloby spelnienie moich pragnien otoczenia sie kwiatami po latach sluzenia pacjentkom.

Beata
Beata
1 miesiąc temu

Czesc, wychowałam sie na wsi ale o niej samej nie wiem nic. Śmiech przez łzy … 🙂 Dopiero teraz kiedy jest mama 2 dzieci dowiaduje sie o niej coraz wiecej – poczawszy od nazewnictwa maszyn rolniczych, zboz czy tez roslin po probe odroznienia borowika od muchomora. 🙂 Ale to wlasnie rosliny pochlonely mnie calkowicie. Wnetrze domu zagospodarowane jest juz przez kwiaty. Teraz czas na ogrod! Jednak dla takiego laika jak je bedzie to niezlym wyzwaniem.
Ogrod na skarpie i skale…, kilka lichych jarzabow i sosny samosiejki. Co dalej? Moze Wy mi podpowiecie? 🙂
Pozdrawiam Was serdecznie,
Beata
P.S. Milo sie Pana oglada na fb! 🙂

Zbyszek
Zbyszek
1 miesiąc temu

Skończyłem pracę na dziś. Mam chwilę na sprawdzenie poczty i spojrzałem na Twojego maila. Kiedyś zapisałem się na Twoje kursy i przykro się przyznać, ale dopiero dziś do nich zajrzałem 🙂 I po ich „przekartkowaniu” przeniosłem swój Projekt Ogród na przyszły rok. Muszę się jeszcze duuużo dowiedzieć. Przede wszystkim czego szukam w ogrodzie 🙂
Planowanie i czytanie Twojego bloga schowam na długie zimowe wieczory, a teraz wracam do swojego księżycowego widoku za oknem 😉
*To nie jest zgłoszenie do konkursu :), aczkolwiek konkurs zainspirował mnie do napisania komentarza 🙂

Basia
Basia
1 miesiąc temu

Dzień dobry. Mój ogród to jeszcze nie ogród. Właśnie kupiliśmy 23 ary działki, na której mamy 23 ary skrzypu i perzu. Bardzo chętnie dowiem się jak zrobić z tego miejsca piękny, sielski ogród. Marzy mi się ogród w stylu wiejskim!

Aneta
Aneta
1 miesiąc temu

Ten kurs byłby wspaniałym prezentem dla mojej 66-letniej mamy, która z wielkim oddaniem postanowiła mi pomóc w pracy w nowo założonym ogrodzie z sadem przy budowanym domu (w którym mam nadzieję razem zamieszkamy). Obie jesteśmy dziewczynami z bloku, które ogrodniczą wiedzę zdobywają z Zielonym Pogotowiem i panią Arletą z Krzakowiska.pl. Ogrom pracy, jaki jest już za nami i przed nami można by zapewne zmniejszyć korzystając z doświadczenia i światłych rad ekspertów na zielonej drodze. Serdecznie pozdrawiam.

Magda
Magda
1 miesiąc temu

Ten kurs jest zdecydowanie dla mnie, bo jako „blokers” z krwi i kości zaczynamy przygodę ze starą, nieużywaną ponad 10 lat działeczką RODOS. Wszystko po to, by spędzać tam rodzinnie czas – którego mamy dla siebie zdecydowanie za mało – stąd decyzja o działce. Póki co jednak moja córka nie chce tam wcale jeździć bo jak to na samym początku mnóstwo pracy pochłania wywożenie starych śmieci, przygotowywanie trawnika itd itd i działa kojarzy się jej jedynie z pracą, a nie tym, że za jakiś czas będzie tu pięknie i będzie można odpocząć, poleżeć, pobyć razem.
Marzy mi się ogródek taki naturalny, w stylu działkowym, naturalistycznym z mnóstwem kwiatów, ale i krzewów owocowych .. bez tuj i kamieni (tylko na chodniku 😉 RAzem ze mną ogląda i poznaje nazwy kwiatków moja córka – więc ten kurs byśmy oglądały obie i byłby to też czas dla nas – mimo, ze ma dopiero 8 lat, na pewno jej się spodoba, bo grając w państwa miasta już podaje nazwy nowopoznanych kwiatów, o których istnieniu jeszcze niedawno nie słyszałyśmy obie 🙂
Dzięki kursowi może „uwierzy” że niedługo już nie będziemy tyle czasu poświęcać na pracę na działce ale na wypoczynek i bycie razem.
Takie 2 w 1 🙂 dziękuję i pozdrawiam

Dorota
Dorota
1 miesiąc temu

Mam ogród i ogródek pod domem. Gdy 30 lat temu przejmowałam go po ojcu, był to ogród czysto warzywny z krzewami i drzewami owocowymi. Dziś mój mąż określa go jako „busz”. I niestety w głębi duszy przyznaję mu rację. Jestem zakochana we wszelkich kwiatach i jako nałogowy kwiatoholik, gdy zobaczę bylinkę, to zawsze znajdę w niej coś pięknego: czy to wybarwienie liści, czy kwiat, czy nawet sam układ pręcików. Oczywiście od razu kupuję i sadzę w ogrodzie. Dawno temu miałam plan i nasadzenia były wg niego. Lata mijały pokazywały się nowe rośliny czy też nowe odmiany starych i teraz kupuję i chodzę po ogrodzie szukając dziury w „buszu”. Niestety nie tylko ogród się zmienia, ale i ja. Przybyło poważnych chorób i już nie daję sobie rady z moim ogrodem. Pozbywam się części bylin i zastępuję je mniej kłopotliwymi, ale to ciągle pozbawione jest „rąk i nóg”. Dalej jest bałagan. Dlatego potrzebna jest mi wiedza, która pomoże mi okiełznać ogród. Każdy moment na szkolenie jest dobry, a jesień jest idealna na ogrodnicze zmiany.

Małgorzata
Małgorzata
1 miesiąc temu

Dzięki za ten konkurs, będzie mi bardzo miło jeśli się uda. Podczytuję i oglądam już od jakiegoś czasu, przede mną budowa domu i tworzenie ogrodu dla siebie, męża i dwóch córek. Nie znam czegoś takiego jak ogród, mieszkałam caly dotychczasowy czas w bloku, bez dostępu do swego kawałka ziemi. Muszę uczyć się nawet trywialnych rzeczy jeśli chodzi o prace w ogrodzie, sporo rzeczy z pewnością będzie wyzwaniem, warto więc je ograniczyć. Może uda mi się pokazać dzieciom, że ogród to coś fajnego i zechcą tę sympatię podać dalej? Pozdrawiam

Danuta
Danuta
1 miesiąc temu

Wita serdecznie. Mam na imię Danuta,rośliny kocham od dziecka.Najpierw były pokojowe potem babci ogródek, teraz od 8 lat własny ogród.Jest to ogród wokół domu (działka 12 ar) z bardzo dużą ilością roślin, których większość powstała ze szczepienia, rozsady czy wysiewu prze ze mnie. Na początku wszystko było sadzone na „spontana”a to kupione przez moją mamę, a to bo mi się podoba, a to bo ktoś wyrzuca – i teraz są tego marne efekty.W moim ogrodzie brak jest grupowania i wyeksponowania roślin, ciągle coś dosadzam, przesadzam (bo zabawa w ogród chyba na tym też polega? no ale…) kosztuje mnie to bardzo dużo pracy. Wiem że popełniłam wiele błędów przy nasadzeniach i nie jestem zadowolona z końcowego efektu. Chciałabym to umieć naprawić, to szkolenie byłoby dla mnie i mojego ogrodu wybawieniem. Teraz planuję wcisnąć róże okrywowe, trawy, szałwie… ale nie chcę popełnić kolejnych błędów.
Proszę o pomoc! Pozdrawiam.

Wiola
Wiola
1 miesiąc temu

Witam, mam na imię Wiola jestem szczęśliwą i zapracowaną posiadaczką działki w górach z dużym ogrodem który tworzę z niczego. Wcześniej było pole z ziemniakami a potem rosło co chciało . I tak mnie się zachciało żeby z niczego zrobić COŚ i od 7 lat sadzę, plewię, nawożę i tworzę ,metodą prób i błędów (bo klimat jest bardzo wymagający a ziemia ciężka ,gliniasta). Ale dużo mnie to nauczyło i staram się żeby sobie wbrew pozorom ułatwiać życie a nie utrudniać, znam wiele roślin które dobrze rosną w moim ogrodzie i do niego pasują ale i tak nieraz ręce opadają i mam wrażenie że nic nie robię tylko koszę trawę, która też jest ważna jak każda roślinka na mojej działce. Cieszyłabym się z takiego kursu ponieważ on pokazałby mi że przyjechałam na weekend i mogę pomyśleć i zaplanować co będę robić ,(nie wrzucając na 3 bieg ) a wyjeżdżając nie zostawię żalu że jeszcze czegoś nie zrobiłam bo brakło czasu i siły. Pozdrawiam cały zespół Zielonego Pogotowia jesteście tym czego potrzebuje Zielony Ogrodnik.;)

Natalia
Natalia
1 miesiąc temu

Dlaczego ja? Postaram się, żeby nie było łzawo, chociaż jest to historia dla mnie ważna.
Mój Tato był wielkim miłośnikiem przyrody. Kochał swój ogród, kochał szczepić, sadzić, przycinać. Próbował mnie tym zainteresować ale był to jeszcze czas, kiedy w ogóle mnie ta tematyka nie interesowała. Kiedyś nawet powiedział, że liczy że przejmę ogród, kiedy jego już nie będzie – no ale wtedy mnie to jeszcze nie ruszyło. Minęło parę lat, zaczęłam jeździć do pracy za granicę i tam, pracując w sadzie, odkryłam po pierwsze, że zieleń mnie uspokaja, a po drugie, że przycinanie to fascynująca i pożyteczna sprawa (wcześniej wydawało mi się, że to mordowanie roślin). Z czasem ogród stał się moją odskocznią, ale niestety za późno już było, żeby uczyć się z nieprzebranej skarbnicy wiedzy – Taty. Korzystam więc z książek, które zostawił i z wiedzy mądrych głów w Internecie. Niestety, z racji pracy za granicą mam ograniczony czas, który mogę poświęcić na prace w ogrodzie, a niejeden się już przekonał, że latem często już nie ma śladu po wielu, wielu dniach prac przeprowadzonych wiosną. A ogród mamy całkiem spory. Dlatego powoli przymierzam się do wprowadzenia w wielu miejscach ogrodu samoobsługujących się roślin. Na razie moim wielkim sprzymierzeńcem są różne odmiany barwinka i trzmieliny.
Czuję, że ten kurs będzie tym czego potrzebuję, niezależnie od tego, jaką drogą ostatecznie do niego dotrę 🙂

Beata
Beata
1 miesiąc temu

A dlatego, że posadzilam na 1.5 ha las iglasty{sosny, jodły, świerk} a na reszcie ogrodu sporo drzew listkowych. Jak na jedno wcielenie to sporo.Na pozostałej części posadzilam byliny, róże i inne cuda.
Beata

trackback

[…] Tych roślin unikaj, jeśli nie masz czasu, by się nimi stale zajmować pochodzi z serwisu […]

Magdalena
Magdalena
1 miesiąc temu

Witam serdecznie w deszczowy angielski dzień. Tak, upały minęły i zaczęło intensywnie padać w Anglii. Na dzień dzisiejszy mam 5letnie bliźnięta, męża, pracę, dom, ogród na głowie. Mam ogromne pragnienie tworzyć coś w ogrodzie. Coś co zachwyci oko, coś normalnego. Mam spory ogród, w nim huśtawki ze zjeżdzalnią dla dzieci, basen okazjonalnie, winorośl, moja duma,bo owoce są wielkości jagód. Przycięłam wg. wskazań Zielone Pogotowie i oto efekt. Mam: dwie kalie, ową winorośl (mega dużo rozmnożyłam, rozdałam), różę pachnącą, hortensję ogrodową min.15 letnią, truskawki i również rozmnożyłam w zeszłym roku…, poziomki, fuksję, rododendon, jaśmin różowy i biały obłędnie pachnący, piwonię, wisterię, pelargonie z eszłego roku, cudnie przechowane wg.wskazań Zielone Pogotowie. Mam też drzewo i zostanie skoro chciało u mnie wyrosnąć. Jest też krzew z małymi listkami całorocznie żółto-zielonymi,nie znam nazwy jak i drzewa. Pragnę mieć jeszcze bez najlepiej fioletowy / niebieski. To na tyle domu mam łącznie z cebulkami tulipanów i żonkili, szafirków… Przed domem ogródek a w nim przesadziłam 4 rozmnożone hortensje, tulipanów cebulki i innych kwiatków, gdzie zebrałam nasionka ich i wysieję w marcu 🙂 Dlaczego JA miałabym zostać zaszczycona takim prezentem? Przez 4 lata siedziałam z bliźniętami w domu, urlopu/wolnego nie mam od 6lat. Kocham ogród, na wiosnę z przodu ogarnę wiecznie bezsłoneczne miejsca, ale dla hortensji powinno być ok, przyjęły się i dobrze im tam. Z tyłu zrobię płytki lub drewniane panele zaraz od wyjścia z conservatory. Uwielbiam jak jest wytłumaczone bardzo prosto, wtedy jako Zielona Blondynka mogę posiedzieć w ogrodzie…dużo przede mną zmian w nim, chciałabym iść z radami mądrych osób. Dzięki, którym moje oczy i dusza będą się cieszyć razem z dziećmi z pięknego ogrodu, co nie będzie bardzo wymagający. Dziękuję za wysłuchanie. Pozdrawiam.

Marek
Marek
1 miesiąc temu

Dlaczego ja? Ja sobie poradzę i bez kursu jak do tej pory…. Nie mam czasu na kawę, z toaletą też różnie bywa jak akurat trzeba znów coś robić a tu chmury nadciągają. Słońce pali, pot spływa po każdej części ciała… ale to nic przecież to lubię…. dam radę…. jeszcze tylko wyplewię, podleję, przytnę…. Dam radę.
Ale gdybym dowiedział się jak zaoszczędzić czas to pewnie i tak wykorzystałbym go pracując w ogrodzie.
Mam 49 lat, żonę i dwie córki, pracuję na pełnym etacie zawodowo. Do ogrodu jestem sam, bo … lubię. Mam ponad 4 ha gospodarstwa, w tym staw ok. 0.5 ha, łąkę, pastwisko dla konia Bognę i mała kózkę. Warzywnik tez spory a w nim 18 odmian pomidorów, 5 odmian ogórków i wiele innych warzyw i owoców. Sa tez ozdobne rośliny ale nie za dużo, trochę drzew i duzo tuji wokół posesji. Więc jeśli ktoś inny zasługuje to niech ma. Ja dalej dam radę. Jeśli to ja wygram to będzie miło że choć raz coś wygrałem…. ale tak na serio przydałobusie parę rad jak się tak nie narobić a były efekty. Pozdrawiam ciepło MAREK

Joanna
Joanna
1 miesiąc temu

Ogród z siecią chwastnicy i perzu, skarpa, wystawa południowo zachodnia i cały dzień słońce. Pewnie są gorsze problemy, ale mój ogród wymaga ode mnie dużo pracy i wiedzy, żeby nie sądzić roślin, które sobie nie poradzą. Do tego 2 dzieci (5 lat i 7 miesięcy). Gdy bobas śpi robię wszystko co konieczne – obiad, sprzątanie, czas dla starszaka. Gdy bobas nie śpi, jest pępkiem świata. Gdy obdwoje śpią, padam na twarz. Sfrustrowana, że znowu nie udało mi się zrobić tego co przynosi mi radość, tj. Tworzenie mojego ogrodu. Ciągle sobie powtarzam-kiedyś będę miała czas… Kiedyś… Na emeryturze… Może z wami to kiedyś będzie szybciej na emeryturze będę popijać kawkę i bawić się z wnukami w moim ogrodzie😉

Last edited 1 miesiąc temu by Joanna
Ania
Ania
1 miesiąc temu

Witam mam na imię Ania. Dlaczego ja? Bo kocham mój ogród i dziękuję wszechświatowi że go mam 🌹 a chciała bym żeby był piękny 🌺

BOŻENA
BOŻENA
1 miesiąc temu

Dzień dobry. Mam na imię Bożena i od trzech lat mam własny przydomowy ogród, założony na polu klasy piątej. Była to ciężka praca, ale już widać efekty.Jestem od 35 lat nauczycielką przedszkola i babcią dwumiesięcznego Antka.Kocham moją pracę i mojego wnuka, a to zajmuje czas ;). Jednocześnie uwielbiam mój ogród i chcę spędzać w nim każdą chwilę. Od ogrodu oczekuję. że da mi odpoczynek, możliwość pokazania dzieciom ciekawych roślin, czy owadów.A mojemu wnukowi nie będzie kojarzył się z babcią wiecznie pielącą grządki. Serdecznie pozdrawiam.

Ania
Ania
1 miesiąc temu

Dzień dobry. 5 lat temu po latach namawiania przez męża kupiliśmy dom z ogrodem. Mąż od razu zaznaczył, że w ogródku palcem nie kiwnie 😪W ogrodzie kilka zakątków z iglakami. Zielono i nie kolorowo. Chciałam by pojawiły się kolorowe roślinki. Jeden, drugi wypad do ogrodniczego i coś kupiłam. To róże, tawułe, berberys. Było coraz ładniej. Po jakimś czasie mąż zaczął kosić coś co przypominać miało trawe😊 Przy pracy na etat, 2 dzieci i domu 250m2 jest co robić a ja po pracy marzę tylko o kawie na tarasie i wyrywaniu chwastów, które zarastają przestrzeń między kolorowymi roślinkami w zastraszającym tempie.😡 Obecnie jadąc do ogrodniczego po 1 rozwar, wychodzę z 3😊 a mąż wózkiem dowozi do kasy chortensję, różę i naparstnicę😊 i mówi ” weż coś jeszcze, ja zapłacę” obecnie mam nawet pomidorki, paprykę i malinki oraz borówkę. Zarówno roślinki jak i krzewy owocowe są w wielkim nieładzie. Wielki misz masz🤣 niby ładnie kolorowo ale coś nie tak😪 Trzeba to ogarnąć ale jak???🤔🤔🤔🤔 Słonecznego dnia 25go sierpnia życzę … może też sobie??🥰🥰 Pozdrawiam Ania

Katarzynka
Katarzynka
1 miesiąc temu

Witam serdecznie. Nazywam się Kasia i od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką domu z dużym ogrodem. Kiedy kupowaliśmy wraz z mężem dom, to ogród był bardzo zarośnięty, opuszczony i zaniedbany. Pamiętam jak pewnego dnia po ciężkiej pracy w ogrodzie śmiałam się jednocześnie płakałam zastanawiając się co myśmy zrobili? Chciałabym posiadać wiedzę jak można, to wszystko ogarnąć. Jak narazie, to gdy oczyszczczę część z kwiatami to warzywniak zarasta itd. Chciałabym mieć więcej czasu na to by podziwiać i cieszyć się tym urokliwym miejscem w którym żyjemy. Pozdrawiam

Justyna
Justyna
1 miesiąc temu

Witam! Marzyłam o pięknym ogrodzie….. i udało się 1500 m2 zagospodarowane mimo, że dom nieskończony 🙂 Będąc matką 4ki dzieci, marzę, żeby wyjść do niego pielić i ciąć, ewentualnie podlewać 🙂 Cisza, śpiew ptaków i zero kłótni tam na mnie czeka :). Marzenia ewoluują, więc teraz marzę, że jednak gdy dzieci nie pozwolą mi wyjść do ogrodu, to te moje roślinki na tym nie ucierpią….. Marzy mi się pomoc do dzielenia bylin, przesadzania i sadzenia. Marzą mi się zdrowe rośliny… Bo usycham razem z nimi…. Marzy mi się Wasz kurs, dzięki któremu myślę, że spełnię resztę marzeń 😛
Pozdrawiam serdecznie
Justyna

Natalia
Natalia
1 miesiąc temu

Natalia

Magdalena
Magdalena
1 miesiąc temu

Dobry wieczór.
Mam na imię Magdalena. Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieciaków. Mieszkam w małej wiosce na Podhalu. I uwielbiam hamaki. Jestem posiadaczką jednego z nich. Hamak mam, a otoczenie do niego tworzę. Żeby mieć czas na bujanie, potrzebuję ogrodu, który nie pochłonie całego mojego wolnego czasu, więc potrzebuję Was-Waszego doświadczenia i wiedzy. Czy podarujecie mi czas?

Aneta
Aneta
1 miesiąc temu

Witam serdecznie,
mam na imię Aneta, jestem młodą mamą pięciomiesięcznej córeczki Lilianny i szczęśliwą żoną wspaniałego męża Michała. Naszym rodzinnym hobby jest pielęgnowanie ogródka działkowego, jaki jest w rodzinie męża od pokoleń. Jako młoda rodzina mamy niestety mało czasu na to, aby z nieokiełznanego ogródka zrobić prawdziwie harmonijną oazę roślinnego spokoju dla naszej rodziny. Od samego początku naszej ogrodniczej przygody mamy kłopot z ekspansywnym bluszczem, bardzo zacienionym terenem działki, powalonymi sprzed dwóch lat drzewami i panoszącym się na działeczce podagrycznikiem. Wielokrotnie zabierałam się za studiowanie książek jak opanować tę nieco zdziczałą działkę, mąż zajął się cięciem artystycznym drzew a córeczka podziwia kwiaty i roślinki, jednak brakuje nam w tym wszystkim jednego-ładu i składu a także takiego doboru roślin, aby rodzina z dzieckiem, mająca w planach kolejne dzieci, miała możliwość uczynienia ze swojego ogródka bezproblemowego i cudownego miejsca pełnego roślin i kwiatów na odpoczynek po codziennym życiu w zgiełku dużego miasta. Miłością do roślin i przyrody zaraziła mnie babcia i mama, dziadek dodatkowo był pszczelarzem. Od dziecka wychowywałam się w krainie roślin, swoim dzieciom pragnę zapewnić to samo, lecz w dzisiejszych realiach jest to niestety trudniejsze, dlatego też, zgłaszam się do tego konkursu.
Pozdrawiamy z całą rodzinką.
Aneta

Elżbieta
Elżbieta
1 miesiąc temu

Witam 🙂
Dwa lata temu zdecydowałam się zmienić swoje życie. Wraz z przejściem na emeryturę zostałam kościelną w uroczym kościele Najświętszego Zbawiciela w Łodzi. Wokół Kościoła są drzewa i dużo zaniedbanego terenu zielonego. Bardzo bym chciała aby był to teren pełen kwiatów i krzewów ale brakuje mi koncepcji i przede wszystkim wiedzy jak się do tego zabrać. To co zrobiłam do tej pory wielu ludziom się podoba, ale ja wiem, że to jeszcze nie to. Praca w zieleni daje mi dużo radości, mam też osoby chętne do pomocy, ale jak już pisałam nie wiem zbyt dużo. Właściwie to co robiłam do tej pory było w oparciu o Wasze filmiki gdzie tak dokładnie tłumaczone jest co i jak powinno się w ogrodzie robić. Dlatego też, kiedy zobaczyłam, że można nauczyć się jeszcze więcej i zrobić coś naprawdę fajnego, zaryzykowałam i do Was napisałam 🙂
Serdecznie pozdrawiam Całą Ekipę Zielonego Pogotowia 🙂
Elżbieta Gosławska

Jagoda
Jagoda
1 miesiąc temu

Mam na imię Jagoda. Jestem mamą dwójki małych dzieci. Od trzech lat mamy ogród ok750m2. Co roku działamy z mężem w ogrodzie z czymś nowym. Jak wiadomo przy małych dzieciach czas jest ograniczony a każda minuta na wagę złota, dlatego przydała by mi się wiedzą jak stworzyć ogród maloobsługowy 😘 Pozdrawiam.

Jola
Jola
1 miesiąc temu

Witam. Ogródek był od zawsze w moim otoczeniu, ale nigdy nie miałam czasu zajmować się nim (dzieci, praca itd.) Obecnie dzieci już na swoim, a ja zbliżamy się do emerytury. Dwa lata temu odgrodziłam część na warzywnik i kwiaty (mam dużego psa, który uwielbia kopać doły) i po mału tworzę swój raj. Mam czas, ale sił zaczyna brakować. Marzy mi się piękny ogród i siła na podziwianie a nie tylko na dbanie.

Last edited 1 miesiąc temu by Jola
Ewelina
Ewelina
1 miesiąc temu

Dzień dobry. Postawiłam sobie za cel, że zrewolucjonizuje całe podwórko wokół mojego rodzinnego domu. Zawiera ono ogród warzywny, ogród wypoczynkowy, mini sad owocowy, plantacje porzeczek i mini plantacje truskawek. Moi rodzice na całym tym „ranczu”:) nie robili nic przez ostatnie 10 lat i dlatego chciałabym zrobić dla nich, ale również dla siebie i mojej córki, ogród marzeń cieszący oko i podniebienie. Dwa lata temu rozpoczęłam od pielęgnacji drzewek, co wychodziło różnie :), w tym roku dzięki filmom Pana Grzegorza założyłam pierwszy w moim życiu warzywnik (mam 27 lat) i ku mojemu zdziwieniu marchewki były zdrowe i gigantyczne! Mama aż się popłakała bo nie mogła uwierzyć:). Założyłam też na nowo mini plantacje truskawek, soki przelałam do takich butelek, że nie wszyscy są przekonani czy można podawać ten sok dzieciom:). Arbuzòw zazdroszczą mi sąsiadki, na ogórki już nie mam wolnych słoików. Ale również Pan Grzegorz zaszczepił we mnie miłość do Hortensji. O matko kochana widok niebieskiej Hortensji, różowej naparstnicy, czerwonych mieczyków czy chociażby posianych aksamitek na próchniejącym pniu wywołuje we mnie uczucie, którego nie umiem opisać… Coś pięknego… No i idąc za wewnętrznym głosem „wincyj tych kwiatków! WINCYJ!” postanowiłam przeorganizować cały ogród przed domem i zaczęłam od trawnika… Idzie bardzo powoli i nieoczekiwanie ciężej niż cała praca do tej pory, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że moja córka wieczorami się mnie pyta” mamo a czy jutro się ze mną pobawisz?”. Nie ukrywam, bardzo przydałby mi się ten kurs. Dziękuję

Kamila
Kamila
1 miesiąc temu

Cześć. Pracuję zawodowo i sama wychowuję 2 synów w wieku szkolnym. Lubię pracę w ogrodzie, ale nie na wszystko starcza mi czasu. Obok domu mam 11 arową działkę w dużej mierze jeszcze niezagospodarowaną. Urządziłam na razie mały warzywnik i rabatę kwiatową. Wciąż jest jeszcze sporo terenu, który warto zagospodarować i przeznaczyć dla pięknych roślin i rzeczywiście dobrze by były to rośliny „bezobsługowe”. Bardzo przydałoby mi się takie szkolenie, bo ogrodnikiem dopiero uczę się być. Pozdrawiam.

Last edited 1 miesiąc temu by Kamila
Patrycja
Patrycja
1 miesiąc temu

Witam,
Chciałabym wygrać kurs z tego powodu, że ogród urządziłam sobie na naszym placu budowy domu, oddalony od aktualnego miejsca zamieszkania o prawie 10km. Mam dwójkę małych dzieci, które za każdym razem – a jest to niemal codziennie – ciągnę ze sobą, nawet drzemki spędzają tam. Nie ukrywam, że przydałoby mi się trochę więcej wolnego czasu dla dzieci, bo o ile ja w ogródku mogę spędzać każdą jedną chwilę, bo to uwielbiam, to one marudzą za każdym razem…
Pozdrawiam gorąco!

Joanna
Joanna
1 miesiąc temu

Oto dlaczego ja powinnam wygrać kurs: kocham rośliny. I ogrody. I parki. I drzewa. I warzywa z własnej hodowli. Ale jeszcze większą miłością dażę… hamaki. I właśnie za 3 lata chciałabym miec swój ogród właśnie z hamakiem (rozpoczynam budowę domu, więc ogród to moja bajeczna przyszłość).
A jak się na hamaku leży to się nie dogląda roślin. Wiadomo😁
Mam nadzieję na wygraną w konkursie.
Pozdrawiam, Joanna

Last edited 1 miesiąc temu by Joanna
Monika
Monika
1 miesiąc temu

Witam!
Ogród był całym zyciem moich rodziców. Jest to tak naprawde jedna z niewielu pamiątek po nich… Chciałabym aby byl piekny tak jak oni byli piekni duchem i zeby widzieli ze ich praca nie poszla na darmo. Lubie ogród niestety to moje poczatki a ogród potrzebuje mocy ja tez zeby nabral blasku i życia.

Anna
Anna
1 miesiąc temu

Zacznę banalnie..od dziecka interesowałam się kwiatami doniczkowymi, rozmnażałam je i „rozmawiałam” z nimi 🙂 moja babcia miała piękny ogród, dostawała nawet nagrody, a mama była florystką. Urodziłam dwójkę dzieci, kupiłam działkę i niestety ciężko zachorowałam, ale dziadek zawsze powtarzał mi, że grzebanie w ziemi uszczęśliwia 🙂 idąc za jego radą grzebie w ziemi w każdej wolnej chwili co pozwala mi zapomnieć o złych rzeczach. Pokochałam to. A mój ogród rodzi się z gruzu. Oglądam Zielone pogotowie prawie codziennie i mam wrażenie, że mnie to „leczy”, od października idę na studia związane z ogrodnictwem(wszystko przez Pana Grzegorza 🙂 )marzę o kursie poprowadzonym właśnie przez mojego idola…po to aby nie popełniać błędów i czerpać jeszcze więcej radości z ogrodu. Pozdrawiam i dziękuję za wasze publikacje. Będę z wami każdego dnia!!!!

Ela
Ela
1 miesiąc temu

Witam.Jestem Ela i od dwóch lat mieszkam w domku na wsi na południu Polski. Przeprowadziłam się z bloków . Zawsze chciałam mieć ten mały skrawek zieloności. Ogród nie jest jeszcze zagospodarowany bo nie byl ogrodzony i jak co prowadziłam sarny i zające się czestowały 😉 Od wczoraj mam już ogrodzone więc coś mogę planować ale brakuje mi takiej wizji jako całokształt. Mam glinie na działce więc ziemia bardzo zbiera w deszczu mam nieźle błotko albo sucho w upaly. Teren nie jest jakoś duży bo działka ma 9ar A na niej jeszcze dom,garaż i domek dla dzieci i szklarnia. Teren do zagospodarowania to przedewszystkim słoneczne południe i tylnia ściana domu polnocna. Nie umiem do końca sobie wyobrazić całokształtu, chcialabym umiec nanieść jakąś sensowne wizje na kartke. A do tego muszę uwzględnić zwierzaki swoje by rośliny nie były trujące. Pozdrawiam.Ela